| Poprzednia rewizja po obu stronachPoprzednia wersjaNowa wersja | Poprzednia wersja |
| sesjeck:krewnasniegu [2026/09/22 17:13] – [Sesja z dnia 2026-06-22] rzeznik | sesjeck:krewnasniegu [2026/09/22 21:08] (aktualna) – [Sesja z dnia 2026-09-21] fix ck |
|---|
| |
| ==== Sesja z dnia 2026-09-21 ==== | ==== Sesja z dnia 2026-09-21 ==== |
| === opis Rzeźnik === | === opis Rzeźnika (+ dopiski kursywą od CK) === |
| |
| Thezzeus i Ganz pewnego poranka spotkali pędzącego budowniczego drogi, który się zarzekał, że całą noc biegł i że pod Alkavikiem pozabijano innych budowniczych na końcu drogi. Toteż ruszyli do Brunhildy, co im kazała z koszar pomocników w boju pobrać. Nie byli chętni nadto, toteż sama Brunhilfa ich namówiła siłą krzyku i stanowiska. Tym samym ruszyli siłą siedmiu do Alkaviku, co by linie obrony przygotować wedle rozkazu. | Thezzeus i Ganz pewnego poranka spotkali pędzącego budowniczego drogi, który się zarzekał, że całą noc biegł i że pod Aldavikiem pozabijano innych budowniczych na końcu drogi. Toteż ruszyli do Brunhildy, co im kazała z koszar pomocników w boju pobrać. Nie byli chętni nadto, toteż sama Brunhilda ich namówiła siłą krzyku i stanowiska. Tym samym ruszyli siłą siedmiu do Aldaviku, co by linie obrony przygotować wedle rozkazu. |
| |
| Do Alkaviku jednego z zakoszarowanych wysłano na zwiady, bo trupy i ślady znaleźli, ale sam wrócił tylko na tarczy z jeżem strzał. Toteż starym wikingowym zwyczajem nasi obrońcy mur tarcz zrobili, sześciu z Alkaviku w uczciwej walce położyli i zaczekali na Brunhildę z orszakiem. | Do Aldaviku jednego z zakoszarowanych wysłano na zwiady, bo trupy i ślady znaleźli, ale sam wrócił tylko na tarczy z jeżem strzał. Toteż starym wikingowym zwyczajem nasi obrońcy mur tarcz zrobili, sześciu z Aldaviku w uczciwej walce położyli i zaczekali na Brunhildę z orszakiem. |
| |
| Brunhilda przybyła, potakiwała, poszła ponegocjować z Alkaviku wysłannikiem i rozwiązała nieporozumienie i wróciła nową drogą do Trundheim. | Brunhilda przybyła, potakiwała, poszła ponegocjować z Aldaviku wysłannikiem i rozwiązała nieporozumienie i wróciła nową drogą do Trundheim. //Gildia kupiecka zapłaci za niedopełnienie spraw umownych w związku z budową drogi. Woje też wrócili, ale na ostatniej prostej przydybały ich wilki, które położyli siłą toporów i strzał.// |
| |
| Nasi łowcy ruszyli odkrywać nieznane kraniny na południu i wschodzie, gdzie spotkali węże na spalonej ziemii. W domku druida Svena spod znaku wilka przenocowali, a nad ranem sprzedali mu jeszcze świeże truchła węży. Nie był zbyt rozmowny, a oni go nie poznali. | Nasi łowcy ruszyli odkrywać nieznane krainy na południu i wschodzie, gdzie spotkali węże na spalonej ziemii. W domku druida Svena spod znaku wilka przenocowali, a nad ranem sprzedali mu jeszcze świeże truchła węży. Nie był zbyt rozmowny, a oni go nie poznali. //Choć wiele mu opowiedzieli o nowych rządach w Trundheim, drodze i kłopotach kupców. A i Heinrich z Perke wyjechali gdzieś z miasta.// |
| |
| Wracając tuż pod miastem spotkali grubą babę, co najewniej pijanego brata szukała, więc obiecali, że jak starego grubego pijaka spotkają, to go przyślą do niej. | Wracając tuż pod miastem spotkali grubą babę (//Ingvild//), co najpewniej pijanego brata szukała (//Haldor//), więc obiecali, że jak starego grubego pijaka spotkają, to go przyślą do niej. //Po czym wrócili do domu.// |