sesjeck:klopotywotari
Różnice
Różnice między wybraną wersją a wersją aktualną.
| Poprzednia rewizja po obu stronachPoprzednia wersjaNowa wersja | Poprzednia wersja | ||
| sesjeck:klopotywotari [2026/05/13 18:49] – opis sesji ck | sesjeck:klopotywotari [2026/06/02 08:00] (aktualna) – opis sesji ck | ||
|---|---|---|---|
| Linia 17: | Linia 17: | ||
| ===== Terminy i info ===== | ===== Terminy i info ===== | ||
| - | * **Termin następnej sesji: | + | * **Termin następnej sesji: |
| * **Miejsce następnej sesji:** w [[https:// | * **Miejsce następnej sesji:** w [[https:// | ||
| * **Regularność spotkań:** co tydzień poniedziałek 19:00-22:30 | * **Regularność spotkań:** co tydzień poniedziałek 19:00-22:30 | ||
| Linia 234: | Linia 234: | ||
| To co zobaczyli za drzwiami przyprawiło ich o chęć ucieczki, cztery wielkie ogry podniosły się ze swoich leżanek i ruszyły do ataku, nie mieszcząc się w drzwiach. To starcie było poważniejsze i bohaterowie sięgnęli dość mocno do swojego arsenału aby wyjść z tego zwycięsko, na szczęście bez większych strat. Po tym zabarykadowali drzwi i poszli na spoczynek w pokoju ogrów, zostawiając jednak warty. | To co zobaczyli za drzwiami przyprawiło ich o chęć ucieczki, cztery wielkie ogry podniosły się ze swoich leżanek i ruszyły do ataku, nie mieszcząc się w drzwiach. To starcie było poważniejsze i bohaterowie sięgnęli dość mocno do swojego arsenału aby wyjść z tego zwycięsko, na szczęście bez większych strat. Po tym zabarykadowali drzwi i poszli na spoczynek w pokoju ogrów, zostawiając jednak warty. | ||
| + | |||
| + | ==== Sesja z dnia 2026-05-25 ==== | ||
| + | === opis by Rzeźnik === | ||
| + | |||
| + | Nasi bohaterowie nie przemieścili się za daleko. Zabarykadowali drzwi czterema gigatruchłami powalonych przeciwników, | ||
| + | |||
| + | Chwilę to trwało, a kolejny portal się otworzył nad dziurą, ale z niej wypadł nasz szanowny Bard oraz nasz paladyn o niezdrowym pociągu do głowni miecza. Ostatniem się gzymsu złapali i wciągnęli, | ||
| + | |||
| + | Ruszyli dzielnie zatem po odespaniu do kolejnego pomieszczenia na północ, gdzie po pokonaniu dwóch wielich sowowatych i komentarzy o kulistych bobkach wielkości kul armatnich ruszyli najdzielniejsi z niziołków przez podwójny wiatrołap do kolejnej sali, która yroną pewno niegdyś była. | ||
| + | |||
| + | Tam poznali mrocznych trzech, co na potworów matki chwały robią krwawe rytuały, aż psu trzecie oko wyrosło. Zaprzyjaźnił się z bardem, gdy wielkolud próbował złodziejaszka rozszarpać. Wkroczyli zatem paladyn i mag i dzielnie stanęli w korytarzu, tak wązkim, że bydle ani kundel nawet nie weszli. Z odległości magiją, czasem bełtem.. Łotrzyk nawet miecza dobył, co jak byk efektywne, bo co prawdę nie wiedzą, a i nie próbowali sobie przypomnieć, | ||
| + | |||
| + | Znaleźli nasi bohaterowie zakrwawione szaty proste i Złoty Słoneczny Dysk Amuletu, co znaczy.. Za późno, panowie, za późno. Ezren wyciął delikatnie mówiącemu ogarowi trzecie oko z czoła i zastanawia się, czy pierw rytuał na krwawym ołtarzu, czy dać niziołkom boczne niwy przeszukać, | ||
| + | |||
| + | ==== Sesja z dnia 2026-06-02 ==== | ||
| + | === opis by CK === | ||
| + | |||
| + | Ezren został znowu wciągnięty przez macko-portal, | ||
| + | |||
| + | Ekipa znowu odpoczęła, | ||
| + | |||
| + | Krótki korytarzyk, bez pułapek i niewielki składzik zawalony meblami i skrzyniami. Pickler skradał się, ale jak zobaczył że wrogów nie ma, a jest tona gratów do zebrania to jego druga natura wzięła górę i zaczął przeglądać wszystko po kolei (oficjalnie szukał pułapek, ale wiadomo o co chodzi...). I tak przeglądał aż zauważył że od jednej skrzyni jego lepkie ręce, niezbyt chcą się odkleić. Tym bardziej się zdziwił kiedy skrzynka otworzyła paszczę pełną zębów i wystawiła macki! Wszyscy ruszyli mu na pomoc, podczas gdy za jego plecami kamienna figurka się poruszyła i też go zaatakowała. Była to ciężka bitwa, Pickler i Tarin byli wielokrotnie na skraju śmierci, broń ciągle utykała na mimiku, gargulec swoje dokładał, ciasno że nie ma jak manewrować, | ||
| + | |||
| + | Finalnie to bohaterowie wyszli z tego cało, znaleźli fajne fanty w pomieszczeniu i po tym szybko ruszyli z powrotem do Otari. Tam wbiegli do świątyni, znaleźli Vandy i opowiedzieli o całej wyprawie, oddali jej koło słońca (sun wheel) na którym jej zależało, ale obiecała że je im zwróci jak skończy rozpracowywać metodę jak skonstruować ich więcej. Podziękowała też za odkrycie losów poprzednich bohaterów i zindentyfikowała magiczne przedmioty jakie zabrali z lochu. | ||
| + | |||
| + | Po tym wszystkim herosi wyszli na ulicę, patrząc na promienie zachodzącego słońca... | ||
| + | |||
| + | //Koniec// | ||
| + | |||
sesjeck/klopotywotari.1778698154.txt.gz · ostatnio zmienione: przez ck
