sesjeck:klopotywotari
Różnice
Różnice między wybraną wersją a wersją aktualną.
| Poprzednia rewizja po obu stronachPoprzednia wersjaNowa wersja | Poprzednia wersja | ||
| sesjeck:klopotywotari [2026/04/18 20:02] – opis sesji ck | sesjeck:klopotywotari [2026/06/02 08:00] (aktualna) – opis sesji ck | ||
|---|---|---|---|
| Linia 17: | Linia 17: | ||
| ===== Terminy i info ===== | ===== Terminy i info ===== | ||
| - | * **Termin następnej sesji: | + | * **Termin następnej sesji: |
| * **Miejsce następnej sesji:** w [[https:// | * **Miejsce następnej sesji:** w [[https:// | ||
| * **Regularność spotkań:** co tydzień poniedziałek 19:00-22:30 | * **Regularność spotkań:** co tydzień poniedziałek 19:00-22:30 | ||
| Linia 206: | Linia 206: | ||
| Po powrocie do Otari, w biurze kurierskim spotkali właścicielkę lokalnego przemysłu drewnego, ta podziękowała im za pomoc i zapewniła o tym że ma u nich dług wdzięczności. | Po powrocie do Otari, w biurze kurierskim spotkali właścicielkę lokalnego przemysłu drewnego, ta podziękowała im za pomoc i zapewniła o tym że ma u nich dług wdzięczności. | ||
| + | |||
| + | ==== Downtime 7 dni ==== | ||
| Minął tydzień, Pickler wraz z lekką pomocą Fumbusa odremontowali chatę na plaży, a pozostali zarobili trochę grosza. Norius do tego posprzątał zameczek po krasnoludach i zamierza tam mieszkać. Po tym dostali wiadomość, | Minął tydzień, Pickler wraz z lekką pomocą Fumbusa odremontowali chatę na plaży, a pozostali zarobili trochę grosza. Norius do tego posprzątał zameczek po krasnoludach i zamierza tam mieszkać. Po tym dostali wiadomość, | ||
| + | |||
| + | ==== Sesja z dnia 2026-04-13 c.d. ==== | ||
| + | === opis by CK === | ||
| Vandy Banderdash, bibliotekarka i kapłanka Sarenrae, po krótkiej gadce o głupotach przeszła do sprawy o jaką jej chodziło. Kilka miesięcy temu, championka Thilda wraz z kompanami badała w okolicy miasteczka sprawę domniemanego kultu Lamashtu. Mieli nawet pewne sukcesy, o których informowała bibliotekę w listach, ale po tym jak namierzyli już prawdopodobną lokację kultystów, słuch o ekipie przepadł. Całość wydarzyła się kiedy Vandy była poza miastem i dopiero teraz natrafiła na zapiski tej wyprawy. | Vandy Banderdash, bibliotekarka i kapłanka Sarenrae, po krótkiej gadce o głupotach przeszła do sprawy o jaką jej chodziło. Kilka miesięcy temu, championka Thilda wraz z kompanami badała w okolicy miasteczka sprawę domniemanego kultu Lamashtu. Mieli nawet pewne sukcesy, o których informowała bibliotekę w listach, ale po tym jak namierzyli już prawdopodobną lokację kultystów, słuch o ekipie przepadł. Całość wydarzyła się kiedy Vandy była poza miastem i dopiero teraz natrafiła na zapiski tej wyprawy. | ||
| - | Chodzi o to aby bohaterowie odszukali tamtą drużynę, lub to co z nich zostało, odzyskali pewien artefakt który miał jeden z jej członków - dysk słoneczny, i oczywiście wrócili cało i zdrowo, może przy okazji niszcząc kultystów jeśli faktycznie jacyś jeszcze są. Drużyna | + | Chodzi o to aby bohaterowie odszukali tamtą drużynę, lub to co z nich zostało, odzyskali pewien artefakt który miał jeden z jej członków - dysk słoneczny, i oczywiście wrócili cało i zdrowo, może przy okazji niszcząc kultystów jeśli faktycznie jacyś jeszcze są. Drużyna |
| Orki ryknęły okrzykiem bojowym i ruszyły do walki. Nie była to trywialna potyczka z racji otwartego terenu, ale bohaterowie zwyciężyli. Już jak Norius miał zadać ostateczny cios, ostatniemu z wrogów, ten krzyknął prosząc o litość... | Orki ryknęły okrzykiem bojowym i ruszyły do walki. Nie była to trywialna potyczka z racji otwartego terenu, ale bohaterowie zwyciężyli. Już jak Norius miał zadać ostateczny cios, ostatniemu z wrogów, ten krzyknął prosząc o litość... | ||
| + | |||
| + | ==== Sesja z dnia 2026-05-11 ==== | ||
| + | === opis by CK === | ||
| + | |||
| + | Norius był litościwy tym razem i pozwolił orkowi zachować życie, nawet udzielił mu pierwszej pomocy. Bohaterowie wypytali go o co mogli, dowiedzieli się że jest jakiś mocarz, który zbiera armię w tym rejonie, i aby dołączyć trzeba przejść " | ||
| + | |||
| + | Chwilę po tym, na niebie otworzył się magiczny portal i wyrzucił Ezrena na łąkę, a wciągnął Lema. Ezren znowu bełkotał nieskładnie o tym co widział po drugiej stronie i zaczęli tak iść wszyscy w stronę klifu w oddali, bo tak wynikało z notatek Thildy. Ezren i Pi byli zbyt zagadani, ale Norius i Fumbus zauważyli że powietrze subtelnie faluje przed nimi, niestety ich uwagi zostały zignorowane przez towarzyszy. Kilka kroków dalej znaleźli się, ku swojemu ogromnemu przerażeniu, | ||
| + | |||
| + | Ściana klifu okazała się być znacznie wyższa niż początkowo się wydawała, Pickler w moment zidentyfikował zamaskowane drzwi za kurtyną z bluszczu. Były solidne i kamienne, a obok w ścianie był panel 5x5 kamiennych przycisków. To była ta próba pięciu bestii, zagadka logiczna, która została rozwiązana momentalnie i wrota zaczęły się otwierać... | ||
| + | |||
| + | ...i otwierać... i otwierać... i otwierać... Trwało to na tyle długo że Pickler postanowił podleczyć rany w miedzy czasie. Zobaczyli dość szeroki korytarz prowadzący w głąb skały, ledwo oświetlony garstką pochodni dalej w głębi. Złodziej od razu zaczął szukać pułapek, tym bardziej że zauważył przypalone ślady na ścianach, i znalazł dość śmiercionośny mechanizm na skrzyżowaniu korytarzy. Zabrał się do rozbrajania, | ||
| + | |||
| + | Norius od razu ruszył w odnogę prowadzącą do jakiegoś rodzaju klatek z zardzewiałym zamkiem. Jednym ciosem rozwalił blokadę i wszedł do środka, a wtedy rzuciła się na niego garść koboldów. Walka nie trwała długo, po czym Pi wrócił do demontażu pułapki. Po przeciwnej stronie skrzyżowania były drewniane drzwi, | ||
| + | |||
| + | To co zobaczyli za drzwiami przyprawiło ich o chęć ucieczki, cztery wielkie ogry podniosły się ze swoich leżanek i ruszyły do ataku, nie mieszcząc się w drzwiach. To starcie było poważniejsze i bohaterowie sięgnęli dość mocno do swojego arsenału aby wyjść z tego zwycięsko, na szczęście bez większych strat. Po tym zabarykadowali drzwi i poszli na spoczynek w pokoju ogrów, zostawiając jednak warty. | ||
| + | |||
| + | ==== Sesja z dnia 2026-05-25 ==== | ||
| + | === opis by Rzeźnik === | ||
| + | |||
| + | Nasi bohaterowie nie przemieścili się za daleko. Zabarykadowali drzwi czterema gigatruchłami powalonych przeciwników, | ||
| + | |||
| + | Chwilę to trwało, a kolejny portal się otworzył nad dziurą, ale z niej wypadł nasz szanowny Bard oraz nasz paladyn o niezdrowym pociągu do głowni miecza. Ostatniem się gzymsu złapali i wciągnęli, | ||
| + | |||
| + | Ruszyli dzielnie zatem po odespaniu do kolejnego pomieszczenia na północ, gdzie po pokonaniu dwóch wielich sowowatych i komentarzy o kulistych bobkach wielkości kul armatnich ruszyli najdzielniejsi z niziołków przez podwójny wiatrołap do kolejnej sali, która yroną pewno niegdyś była. | ||
| + | |||
| + | Tam poznali mrocznych trzech, co na potworów matki chwały robią krwawe rytuały, aż psu trzecie oko wyrosło. Zaprzyjaźnił się z bardem, gdy wielkolud próbował złodziejaszka rozszarpać. Wkroczyli zatem paladyn i mag i dzielnie stanęli w korytarzu, tak wązkim, że bydle ani kundel nawet nie weszli. Z odległości magiją, czasem bełtem.. Łotrzyk nawet miecza dobył, co jak byk efektywne, bo co prawdę nie wiedzą, a i nie próbowali sobie przypomnieć, | ||
| + | |||
| + | Znaleźli nasi bohaterowie zakrwawione szaty proste i Złoty Słoneczny Dysk Amuletu, co znaczy.. Za późno, panowie, za późno. Ezren wyciął delikatnie mówiącemu ogarowi trzecie oko z czoła i zastanawia się, czy pierw rytuał na krwawym ołtarzu, czy dać niziołkom boczne niwy przeszukać, | ||
| + | |||
| + | ==== Sesja z dnia 2026-06-02 ==== | ||
| + | === opis by CK === | ||
| + | |||
| + | Ezren został znowu wciągnięty przez macko-portal, | ||
| + | |||
| + | Ekipa znowu odpoczęła, | ||
| + | |||
| + | Krótki korytarzyk, bez pułapek i niewielki składzik zawalony meblami i skrzyniami. Pickler skradał się, ale jak zobaczył że wrogów nie ma, a jest tona gratów do zebrania to jego druga natura wzięła górę i zaczął przeglądać wszystko po kolei (oficjalnie szukał pułapek, ale wiadomo o co chodzi...). I tak przeglądał aż zauważył że od jednej skrzyni jego lepkie ręce, niezbyt chcą się odkleić. Tym bardziej się zdziwił kiedy skrzynka otworzyła paszczę pełną zębów i wystawiła macki! Wszyscy ruszyli mu na pomoc, podczas gdy za jego plecami kamienna figurka się poruszyła i też go zaatakowała. Była to ciężka bitwa, Pickler i Tarin byli wielokrotnie na skraju śmierci, broń ciągle utykała na mimiku, gargulec swoje dokładał, ciasno że nie ma jak manewrować, | ||
| + | |||
| + | Finalnie to bohaterowie wyszli z tego cało, znaleźli fajne fanty w pomieszczeniu i po tym szybko ruszyli z powrotem do Otari. Tam wbiegli do świątyni, znaleźli Vandy i opowiedzieli o całej wyprawie, oddali jej koło słońca (sun wheel) na którym jej zależało, ale obiecała że je im zwróci jak skończy rozpracowywać metodę jak skonstruować ich więcej. Podziękowała też za odkrycie losów poprzednich bohaterów i zindentyfikowała magiczne przedmioty jakie zabrali z lochu. | ||
| + | |||
| + | Po tym wszystkim herosi wyszli na ulicę, patrząc na promienie zachodzącego słońca... | ||
| + | |||
| + | //Koniec// | ||
| + | |||
sesjeck/klopotywotari.1776542536.txt.gz · ostatnio zmienione: przez ck
