Narzędzia użytkownika

Narzędzia witryny


sesjeck:klopotywotari

Różnice

Różnice między wybraną wersją a wersją aktualną.

Odnośnik do tego porównania

Poprzednia rewizja po obu stronachPoprzednia wersja
sesjeck:klopotywotari [2026/02/02 07:58] – [Sesja z dnia 2026-01-26] opis cksesjeck:klopotywotari [2026/02/02 09:38] (aktualna) – [Sesja z dnia 2026-01-26] fix ck
Linia 102: Linia 102:
 Następny dzień zaczął się od leczenia. Miksturki Fumbusa i czary Lema postawiły wszystkich na nogi, i ruszyli do najbliższych drzwi dużej budowli. Trafili do kuchni, z niej prowadziły kolejne trzy wyjścia, więc dzielni herosi oczywiście uwzięli się na te które były w jakiś sposób zabarykadowane, ale jedyne co osiągnęli to uszkodzenie zawiasów, co tym bardziej utrudniło próby ich sforsowania. Zrezygnowani, otworzyli inne, to była spiżarnia, gdzie uwagę Picklera przykuło małe przejście do sąsiedniego pomieszczenia, nie większe niż dla kota, ale było tam kolorowe pióro i lśniąca łuska. Ktoś skojarzył że to przypomina łuskę coatl'a, ale to byłoby dziwne w tym klimacie. Następny dzień zaczął się od leczenia. Miksturki Fumbusa i czary Lema postawiły wszystkich na nogi, i ruszyli do najbliższych drzwi dużej budowli. Trafili do kuchni, z niej prowadziły kolejne trzy wyjścia, więc dzielni herosi oczywiście uwzięli się na te które były w jakiś sposób zabarykadowane, ale jedyne co osiągnęli to uszkodzenie zawiasów, co tym bardziej utrudniło próby ich sforsowania. Zrezygnowani, otworzyli inne, to była spiżarnia, gdzie uwagę Picklera przykuło małe przejście do sąsiedniego pomieszczenia, nie większe niż dla kota, ale było tam kolorowe pióro i lśniąca łuska. Ktoś skojarzył że to przypomina łuskę coatl'a, ale to byłoby dziwne w tym klimacie.
  
-Wyszli kolejnymi drzwiami na ciemny korytarz i tam prosto w pierwsze drzwi, do pomieszczenia które sąsiadowało ze spiżarnią. Norius wparował do środka z uniesioną niebieską pochodnią, a okazało się to być dość zwyczajną sypialnią, choć w misie na toaletce było nasypane pełno liści. Po chwili z tych liści wyskoczył jakiś latający wąż, Norius z wrażenia rzucił w to coś pochodnią, ale chybił, a wąż odezwał się(!) domagając się wyjaśnień kim są i co robią w jego domu. Wąż(yna) miał(a) na imię Olli i uważała się za coatl'a, choć drużyna zidentyfikowała ją jako scalliwig'a, zgodziła się na współdzielenie budynku, nawet pomagając w utrzymaniu porządku, ale pod warunkiem że bohaterowie wykurzą wstrętnego "pajora" który mieszka obok kuchni. Dobiwszy takiego targu, postanowili wziąć się do roboty, Norius jeszcze chciał zabrać swoją pochodnię, która w złośliwy sposób odsuwała się po podłodze jak tylko się schylił i tak za nią się kręcił przez kilka sekund, ku wielkiemu rozbawieniu Olli.+Wyszli kolejnymi drzwiami na ciemny korytarz i tam prosto w pierwsze drzwi, do pomieszczenia które sąsiadowało ze spiżarnią. Norius wparował do środka z uniesioną niebieską pochodnią, a okazało się to być dość zwyczajną sypialnią, choć w misie na toaletce było nasypane pełno liści. Po chwili z tych liści wyskoczył jakiś latający wąż, Norius z wrażenia rzucił w to coś pochodnią, ale chybił, a wąż odezwał się(!) domagając się wyjaśnień kim są i co robią w jego domu. Wąż(yna) miał(a) na imię Olli i uważała się za coatl'a, choć drużyna zidentyfikowała ją jako scalliwing'a, zgodziła się na współdzielenie budynku, nawet pomagając w utrzymaniu porządku, ale pod warunkiem że bohaterowie wykurzą wstrętnego "pajora" który mieszka obok kuchni. Dobiwszy takiego targu, postanowili wziąć się do roboty, Norius jeszcze chciał zabrać swoją pochodnię, która w złośliwy sposób odsuwała się po podłodze jak tylko się schylił i tak za nią się kręcił przez kilka sekund, ku wielkiemu rozbawieniu Olli.
  
 Kolejne pomieszczenie było kolejną sypialnią, tym razem bez lokatora, a następne miało karteczkę przyczepioną na klamce mówiącą, że to pokój Finley'a. Norius przygotował swój pożyczony srebrny sztylet na walkę z duchem, inni też dobyli broni, i wskoczyli do wnętrza. Powietrze było wyraźnie zimne i panowała niebieska poświata, po chwili w kącie duch się objawił, ale nie ruszył do ataku, tylko stał i patrzył na nich w ciszy. Lem próbował zagadać, inni też, bezskutecznie; w końcu Norius jak już miał ten sztylet to postanowił go użyć, zamachnął się na ducha, a duch rozpłynął się w powietrzu, z żalem mówiąc że wszyscy zawsze są tacy niemili. Wróg pokonany, bohaterowie poszli dalej. Kolejne pomieszczenie było kolejną sypialnią, tym razem bez lokatora, a następne miało karteczkę przyczepioną na klamce mówiącą, że to pokój Finley'a. Norius przygotował swój pożyczony srebrny sztylet na walkę z duchem, inni też dobyli broni, i wskoczyli do wnętrza. Powietrze było wyraźnie zimne i panowała niebieska poświata, po chwili w kącie duch się objawił, ale nie ruszył do ataku, tylko stał i patrzył na nich w ciszy. Lem próbował zagadać, inni też, bezskutecznie; w końcu Norius jak już miał ten sztylet to postanowił go użyć, zamachnął się na ducha, a duch rozpłynął się w powietrzu, z żalem mówiąc że wszyscy zawsze są tacy niemili. Wróg pokonany, bohaterowie poszli dalej.
sesjeck/klopotywotari.1770019132.txt.gz · ostatnio zmienione: przez ck