sesjeck:klopotywotari
Różnice
Różnice między wybraną wersją a wersją aktualną.
| Poprzednia rewizja po obu stronachPoprzednia wersjaNowa wersja | Poprzednia wersja | ||
| sesjeck:klopotywotari [2025/12/30 18:54] – [Downtime 7 dni] Fumbus ck | sesjeck:klopotywotari [2026/02/02 09:38] (aktualna) – [Sesja z dnia 2026-01-26] fix ck | ||
|---|---|---|---|
| Linia 17: | Linia 17: | ||
| ===== Terminy i info ===== | ===== Terminy i info ===== | ||
| - | * **Termin następnej sesji:** 2026-01-12 | + | * **Termin następnej sesji: |
| * **Miejsce następnej sesji:** w [[https:// | * **Miejsce następnej sesji:** w [[https:// | ||
| * **Regularność spotkań:** co tydzień poniedziałek 19:00-22:30 | * **Regularność spotkań:** co tydzień poniedziałek 19:00-22:30 | ||
| Linia 39: | Linia 39: | ||
| * Lem: Spędził tydzień grając na ulicach Otari swój nowy śpiewany poemat //o wielkim smoku w jaskini pod miastem i sprytnym grajku, który uratował wojaków którzy nie dali mu rady//, kładąc podwaliny pod klasyczną baśń dla dzieci, która może będzie powtarzana przez całe pokolenia. Zyskał na tym też trochę popularności i nawet na tym zarobił trochę srebrników, | * Lem: Spędził tydzień grając na ulicach Otari swój nowy śpiewany poemat //o wielkim smoku w jaskini pod miastem i sprytnym grajku, który uratował wojaków którzy nie dali mu rady//, kładąc podwaliny pod klasyczną baśń dla dzieci, która może będzie powtarzana przez całe pokolenia. Zyskał na tym też trochę popularności i nawet na tym zarobił trochę srebrników, | ||
| - | * Pickler: Pi zatrudnił się u Olorii jako Adept Mechanik, ponieważ w konwoju do Absalon potrzebny był ktoś od otwierania, zamykania i naprawinia starych zamków skrzyń i skrzyneczek na czas konwoju. Biorąc pod uwagę, że dookoła Absalon' | + | * Pickler: Pi zatrudnił się u Olorii jako Adept Mechanik, ponieważ w konwoju do Absalon potrzebny był ktoś od otwierania, zamykania i naprawinia starych zamków skrzyń i skrzyneczek na czas konwoju. Biorąc pod uwagę, że dookoła Absalon' |
| * Ezren: Pomagał w biblitece w miejskiej świątyni używając swojej wiedzy akademickiej, | * Ezren: Pomagał w biblitece w miejskiej świątyni używając swojej wiedzy akademickiej, | ||
| * Fumbus: Zarabiał sprzedając miksturki na straganie, miał przy tym przyzwoite sukcesy. | * Fumbus: Zarabiał sprzedając miksturki na straganie, miał przy tym przyzwoite sukcesy. | ||
| + | * Norius: Pomagał u zielarza Abanye kawałek za miastem, ale po paru dniach tak zawalił że kazano mu się zabierać. Wyszedł odgrażając się spaleniem chaty zielarza, ale co się nauczył o alchemii to jego, mimo że oszczędnie mieszkał "pod mostem" | ||
| + | |||
| + | ==== Sesja z dnia 2026-01-12 ==== | ||
| + | //opis by Rzeźnik// | ||
| + | |||
| + | Żadna historia nie zaczyna się od picia mleka..\\ | ||
| + | Drużyna, a przynajmniej Ci,\\ | ||
| + | co przyjść raczyć byli,\\ | ||
| + | zechcieli gier i piwem popić..\\ | ||
| + | ..a dużo się go raczyli.. | ||
| + | |||
| + | ..Jak w szem i wobec wiadomym,\\ | ||
| + | że pomysł to doborowy,\\ | ||
| + | bo po procentach podpisać..\\ | ||
| + | ..kupna akt, acz darmowy. | ||
| + | |||
| + | Odwiedzili Zakład Smitiego,\\ | ||
| + | Któren z kowalstwa słynie..\\ | ||
| + | Na srebrny sztylet zastawę..\\ | ||
| + | ..do sakwy pół setki płynie. | ||
| + | |||
| + | Wojownika swego przeciw\\ | ||
| + | Bandyckich planów spryt\\ | ||
| + | Niziołek masz dlań gest..\\ | ||
| + | ..i kupił pancerz z płyt. | ||
| + | |||
| + | Szli oni przez las\\ | ||
| + | Acz dzika spotkali..\\ | ||
| + | Pomęczyli, powalczyli, | ||
| + | Bekon pozjadali. | ||
| + | |||
| + | Koniec końców, gdzie ląd się kończy,\\ | ||
| + | Tam i wielkie morze.\\ | ||
| + | Chałupina stoi,\\ | ||
| + | Śmierdzi, choć na dworze. | ||
| + | |||
| + | Wędzarni drzwi podpalone, | ||
| + | Ewa ślimaki ubite..\\ | ||
| + | ..Choć kwasem pluły,\\ | ||
| + | Teraz piaskiem kryte... | ||
| + | |||
| + | Co było w chałupie, | ||
| + | Pewno zapytacie..\\ | ||
| + | ..o tym się dowiecie\\ | ||
| + | W przyszłości czasie. | ||
| + | |||
| + | ==== Sesja z dnia 2026-01-26 ==== | ||
| + | //opis by CK// | ||
| + | |||
| + | |||
| + | Jeszcze zanim noc zapadła, Pickler postanowił pozwiedzać, | ||
| + | |||
| + | Słysząc cały ten harmider, reszta drużyny przybiegła z za budynków na pomoc, choć już nie było po co. No ale pomysł znalezienia czegoś fajnego popchnął Noriusa w stronę sterty starych sieci leżących na plaży. W chwili kiedy postnowił trącić śmieci, zauważył na piasku dziwne charakterystyczne ślady insektów, a chwilkę później z pomiędzy sieci wypełzły cztery ogromne wije i ruszły do ataku w obronie swego gniazda. Norius dzielnie machał wszystkimi swoimi mieczami, a pozostali wspierali go z bezpiecznej odległości pomostu i po chwili nie było śladu po wijach, ale w ich gnieździe też nie było śladu po żadnych skarbach. Fumbus tylko zebrał toksyny z ich zębów jadowych i już otworzył główne drzwi, kiedy inni złapali go za metaforyczne fraki i zaciągnęli na odpoczynek. | ||
| + | |||
| + | Norius zabarykadował się w jednej szopie, Lem po prostu zajął drugą bez szczególnych dodatkowych starań, a Fumbus poszedł do wędzarni, tej której spalili drzwi. Pickler natomiast uznał że najlepiej będzie spać w jednym z 2 pomieszczeń po przeciwnej stronie całych zabudowań, gdzie docelowo wyobraża sobie warsztat. Jak pomyślał, tak zrobił, przeskoczył nad dziurą w pomoście, otworzył drzwi i jego oczom ukazał się dużych rozmiarów pokój, ale zamieszkały! Trzy ogromne szczury zaznaczyły granice swojego terytorium akurat na drzwiach, a Pickler bardzo szybko się ewakuował i współdzielił wędzarnię wraz z Fumbusem. | ||
| + | |||
| + | Nie był to koniec przygód tego dnia, bo jak tylko noc zapadła, to do wędzarni coś się zakradło, chwyciło zębiskami Picklera i Fumbusa i przetargało ich solidnie. Norius i Lem niemal przespali całą akcję, a jak się obudzili to Norius musiał jeszcze barykadę rozebrać, a Lem miał o kilka kroków za daleko... Ich towarzysze wyszli ledwo żywi z paszczy dwóch krokodyli jakie przyszły na kolację. Była to cenna lekcja o tym że na noc w nieznanym terenie trzeba zostawiać kogoś na warcie. | ||
| + | |||
| + | Następny dzień zaczął się od leczenia. Miksturki Fumbusa i czary Lema postawiły wszystkich na nogi, i ruszyli do najbliższych drzwi dużej budowli. Trafili do kuchni, z niej prowadziły kolejne trzy wyjścia, więc dzielni herosi oczywiście uwzięli się na te które były w jakiś sposób zabarykadowane, | ||
| + | |||
| + | Wyszli kolejnymi drzwiami na ciemny korytarz i tam prosto w pierwsze drzwi, do pomieszczenia które sąsiadowało ze spiżarnią. Norius wparował do środka z uniesioną niebieską pochodnią, a okazało się to być dość zwyczajną sypialnią, choć w misie na toaletce było nasypane pełno liści. Po chwili z tych liści wyskoczył jakiś latający wąż, Norius z wrażenia rzucił w to coś pochodnią, ale chybił, a wąż odezwał się(!) domagając się wyjaśnień kim są i co robią w jego domu. Wąż(yna) miał(a) na imię Olli i uważała się za coatl' | ||
| + | |||
| + | Kolejne pomieszczenie było kolejną sypialnią, tym razem bez lokatora, a następne miało karteczkę przyczepioną na klamce mówiącą, że to pokój Finley' | ||
| + | |||
| + | Kolejne na liście do sprawdzenia było centralnie ulokowane pomieszczenie. Dwa wejścia, Pickler sprawdził pułapki przy jednym, czysto, otwiera, a w środku z milion malutkich pająków i jeden wielki. Ruszyli do ataku, Norius pobiegł do drugiego wejścia aby oflankować przeciwnika, | ||
| + | |||
| + | W pomieszczeniu znaleźli jeszcze zmumifikowaną ludzką lub elfią rękę z palcami złożonymi w specyficznym geście, a jak się ją wskazało na coś, to można było tym poruszyć, była to ręka maga, kto wie, może być przydatna przy późniejszym remoncie. | ||
| + | |||
| + | A zostało jeszcze parę pomieszczeń do zbadania... | ||
sesjeck/klopotywotari.1767120891.txt.gz · ostatnio zmienione: przez ck
