Nawiedzenie

Grupa badaczy dostaje zadanie zbadania tajemnicy pewnej rzekomo nawiedzonej posiadłości. Jest to przygoda z podręcznika, posłuży głównie za zapoznanie z systemem.

Konwencja: thriller

Jest to pierwszy scenariusz kampanii. Kampania opowiada o losach sierżanta Costigana (i osób na około niego), który regularnie trafia na nie wyjaśnione sytuacje, w których akurat on ma najmniej do powiedzenia.

System

  • System RPG: Zew Cthulhu 5.5
  • Setting: lata 1920

Gracze i postacie

Mistrz gry: Cyber Killer

Limit graczy: 3

Grają:

  • AlGoblin - Dwight Willis Fry - żołnierz w stanie spoczynku, weteran powstania Bokserów w Chinach
  • Matrixs - sierżant Matt Costigan - detektyw lokalnej komendy policji w Bostonie
  • Gandalf Szalony - Charlie Westwood - młody redaktor Boston Globe

Zapis wydarzeń z sesji

Sesja z dnia 2012-01-03

Sierpień 1920
Piątek
W piątkowe popołudnie sierżant Costigan otrzymuje niecodzienne, prywatne, zlecenie zbadania sprawy rzekomej aktywności duchów(?) w kamienicy należącej do p. Sama Williamsa. Wynajmował on ów kamienicę pewnej rodzinie włoskich imigrantów, lecz po czasie spotkały tę rodzinę dość przykre wypadki. Zleceniodawca zaoferował całkiem sporą sumę pieniędzy za zapewnienie iż będzie mógł bezpiecznie wynajmować tę posiadłość kolejnym klientom. Sierżant zaproponował współpracę przy tej sprawie swojemu przyjacielowi, Dwightowi, we dwóch późnym wieczorem dokonali obchodu lokacji, lecz nie stwierdzili niczego niezwykłego.

Sobota
Następnego dnia postanowili udać się do różnych instytucji, w których mogliby znaleźć jakieś informacje odnośnie historii tego miejsca. Matt udał się do archiwum sądowego, które było zamknięte o tak wczesnej godzinie. Dwight poszedł do lokalnej gazety - Boston Globe, lecz nie dopuszczono go do archiwów. Wrodzony talent pozwolił mu jednak nawiązać kontakt z młodym redaktorem, który w ramach przysługi ($ :-) ) obiecał poszperać po dawnych zapiskach. Następnie obaj spotkali się pod gmachem biblioteki miejskiej, wymienili znalezione informacje i podążyli do środka. Wewnątrz przystąpili do przeglądania zbiorów.

Sesja z dnia 2012-04-03

Sobota c.d.
Przeszukano zbiory biblioteki, w międzyczasie Charlie przekopał archiwum gazety. Następnie Matt udał się do sądu, a Dwight poszedł skonsultować znaleziska z nowym towarzyszem - Charlie'm. Postacie spotkały się na obiedzie, przedyskutowały znalezione informacje. W skrócie mówiąc natrafili (pomiędzy informacjami o kolejnych rodzinach wprowadzających się do tego domu, które dotykały przeróżne choroby i wypadki) na informacje o Walterze Corbitt'cie, który w poprzednim wieku mieszkał w domu, o który toczy się sprawa. Najwyraźniej ten człowiek miał jakieś powiązania z sektą, nie należał do lubianych przez sąsiadów z powodu „dziwnych nawyków”, oraz chciał być pochowany we własnym domu. Umówili się na –rano– późne przedpołudnie na wejście do domu. Wieczorem Dwight rozwiózł kolegów po mieście - Matt poszedł spać, Charlie udał się do lokalu niedaleko nawiedzonego domu, a Dwight sam wrócił na posesję dokonać jeszcze jednego obchodu. Charlie zdobył dodatkowe informacje o sekcie do której prawdopodobnie należał Corbitt, a Dwight stwierdził że wszystkie wejścia do domu są zamknięte… od wewnątrz!

Niedziela
Około 10 rano bohaterowie spotkali się i ustalili plan działania. Najpierw udali się na miejsce gdzie była siedziba sekty, zastali tam zarośnięte, wypalone zgliszcza. Chodząc po obszarze Matt i Charlie niefortunnie wpadli do podziemnej piwnicy dawnego budynku, znaleźli tam poza gruzami, ludzkimi szczątkami i brudem, dziennik sekty oraz uszkodzony tom podpisany „Liber Ivonis”. Niedługo później opuścili teren, ponieważ narastający ból głowy, zauważalny od kiedy tam weszli, stawał się powoli nie do zniesienia. Po krótkiej debacie czy jechać następnie do biblioteki i zbadać tajemniczą księgę czy na miejsce, zdecydowano żeby udać się do domu Corbitt'a. Dwight zaparkował przy ulicy i bohaterowie weszli na teren posesji.

Sesja z dnia 2012-06-05

Niedziela c.d.
Wczesnym popołudniem ekipa zdecydowała się wejść do domu. Szybko ustalili to co Dwight wcześniej sam już wiedział - drzwi są pozamykane od środka. Szybka akcja kolba karabinu + szyba w oknie załatwiła sprawę wejścia. Przeglądnęli parter budynku zauważając że z tego domu ostatni rezydencji nie wyprowadzili się zbyt dokładnie - wszystko stoi tak jak to pozostawili. W jednym z magazynów siłą wyciągnęli z kredensu schowane pamiętniki Corbitt'a. Następne mieli zamiar zejść do piwnicy, jednak po kilku krokach na ciemne schody usłyszeli głośne uderzenie dochodzące z pierwszego piętra. Charlie i Dwight wiele nie rozważając na ten temat postanowili uciekać do samochodu, ale sierżant Costigan nie dał się przestraszyć i poszedł na górę zbadać sprawę. Na górze nie stwierdził nic niezwykłego - 3 sypialnie (w tym jedna dosyć opustoszała) i łazienka, zszedł do samochodu, gdzie Charlie zdążył już zacząć czytać znalezione księgi. Postanowiono wrócić następnego dnia, zamknęli drzwi od domu i pojechali na kolację.

Postacie miały zamiar wrócić na miejsce dochodzenia z rana, ale przypomnieli sobie, że następnego dnia jest poniedziałek. Sierżant Costigan stwierdził że zadzwoni do komendanta i poprosi o dzień urlopu, ale nieopatrznie przyznał się do prowadzenia prywatnego dochodzenia na co przełożony zareagował bardzo nerwowo. Nici z urlopu, a detektyw musi udać się na komendę i napisać szczegółowy raport, ponieważ w poniedziałek rano komendant chce go przeczytać. Charlie wraz z Dwightem zasugerowali że upozorują całą sprawę na włamanie, bo nie byłoby dobrze gdyby ktoś się dowiedział co konkretnie tam robili. Charlie poleciał do gazety napisać artykuł, który ma trafić do poniedziałkowego wydania, a Dwight podrzucił Matt'a na posterunek i sam pojechał do domu, aby bardziej nabałaganić. W międzyczasie Charlie dostarczył swój artykuł do drukarni, a Matt pisał swój raport. Wybił jeszcze jedno okno, porozrzucał graty na około, wszedł na górę zrobili bałaganu w sypialniach. Wszedł do tej opustoszałej, wtedy usłyszał jakiś dziwny dźwięk przy oknie, jakby skrobani, podszedł żeby to sprawdzić. Następne co wiedział to że leciał wyrzucony przez to okno na ziemię(!). Mocno poturbowany doczołgał się do budki telefonicznej na ulicy i zadzwonił po pomoc. Na posterunku Matt jak usłyszał co się stało to wysłał patrol i karetkę na miejsce, sam również wziął radiowóz i pojechał. Dwight został odwieziony do szpitala (z którego na własne żądanie został wypisany jak tylko odzyskał przytomność), a Matt wraz z 2 policjantami dokonali obchodu domu, nie stwierdzając nic niezwykłego.

Sesja z dnia 2012-10-30

Niedziela c.d.
Na miejsce zbrodni przyjeżdża Charlie. Po krótkiej rozmowie postanowili wraz z Mattem pojechać na komisariat omówić dalszy plan działania. Zostawiwszy dwóch policjantów na straży udali się w zamierzone miejsce. Tymczasem Dwight wyszedłszy ze szpitala zamówił taksówkę i również podążył na komisariat. Panowie spotkawszy się na miejscu, zamówili nocną kawę i siedli do rozmów. Po krótkiej debacie (ledwo woda na kawę się zagotowała) podjęli decyzję, że trzeba sprawę dzisiaj zakończyć. Zabrali niezbędny sprzęt w postaci latarek, jednego gliniarza z arsenałem broni i wypiwszy dwa łyki kawy pojechali w czwórkę do opuszczonego domu. Na miejscu czekali na nich pozostawieni policjanci. Zostawiwszy trójkę gliniarzy na stanowiskach bojowych badacze ruszyli na piętro sprawdzić pomieszczenie, z którego wypadł Dwight. Na pierwszy rzut oka okazało się, że rama łóżka, która wcześniej stała na środku pokoju, teraz znajduje się pod oknem. Wtedy zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Dwight złapał jakieś omamy i krew na ścianach widział. Potem samotnego Charliego zaatakowało łóżko i przycisnęło do drzwi, które sierżant chciał potem wyważyć nie z tej strony co trzeba. W pokoju zgasło światło, a kontakt, który był na ścianie okazało się, że wcale nim nie jest. Badacze postanowili opuścić ten poziom i udali się do piwnic. Detektyw Matt nakazał dwóm policjantom zabrać ramę łóżka na komisariat w charakterze świadka. :D

W piwnicy, Dwight stwierdziwszy, że to prawdopodobnie żarówka się przepaliła, poszedł do kuchni na parterze poszukać zapasowej. Znalazł tylko bezpieczniki i przełączywszy je z piętra na piwnicę spowodował jasność. Tam po krótkich poszukiwaniach okazało się, że sztyletu, który wypadł Mattowi nigdzie nie widać. Są tylko drzwi zabite gwoździami i drewniana ściana. Charlie skoczył do samochodu Dwighta po łom i młot. Wracając usłyszał jakieś hałasy na górze, ale asekuracyjnie je zignorował. Matt zabrał się do roboty, jako jedyny sprawny fizycznie, nie uszkodzony przez łóżko. Najpierw rozwalił młotem drzwi, gdzie znalazł trochę węgla. Następnym celem była ściana, która łatwo się rozwaliła, ale wyleciały z niej setki szczurów zmuszając badaczy do opuszczenia domu w szybkim tempie. Po krótkiej chwili ponownie wrócili do piwnic. Po dokładnym zbadaniu, okazało się, że za rozwaloną ścianą jest… druga drewniana ściana. Matt ponownie chwycił za młot i wtedy znalazł się sztylet, który nagle wbił mu się w plecy. Charlie chwycił sztylet, obejrzawszy go dokładnie stwierdził, że to jakiś zardzewiały antyk. Matt w tym czasie rozwalił kolejną ścianę. Tam okazało się, że na środku ciemnym pomieszczeniu leży zasuszone truchło mężczyzny, a w rogu jakiś stolik z papierami, które po dotknięciu rozsypały się w proch. Charlie zrobił zdjęcia trupa i sztyletu. Próbując zdjąć z trupa naszyjnik detektyw Matt ponownie oberwał sztyletem, który wyrwał się Charliemu z ręki. Wiedząc już że to sprawka Corbitta, którym zapewne było leżące truchło wycofali się go przedsionka piwnicy, gdzie zgasło światło, a drzwi wejściowe się zatrzasnęły. Matt je otworzył odstrzeliwując w nich zamek. Poszukiwacze po krótkiej rozmowie postanowili poszukać jakiejś pomocy w postaci księdza, czy innego odstraszacza duchów. Wyszli na zewnątrz. Ostatni policjant (pozostali dwaj pojechali na komisariat), który został, po krótkiej nieobecności przekazał, że jedyny ksiądz w okolicy, który mógłby się tym zająć, po usłyszeniu gdzie ma poczynić egzorcyzmy rozłączył rozmowę telefoniczną. Matt z Dwightem postanowili wysadzić dom w powietrze i pojechali po materiały. Charlie w tym czasie próbował przekonać policjanta, aby wraz z nim wszedł do piwnicy sprawdzić pomieszczenie dokładniej. Nie udało się to jednak i poszedł sam. Tam oczywiście oberwał sztyletem i ledwo wyczołgał się z domu. Poczekawszy na Matta i Dwighta wszyscy udali się do szpitala. Tam po tygodniowej rekonwalescencji otrzymali ciekawe wiadomości. Matt prawie dostał degradację, Charlie stracił pracę, a Dwight wyszedł w sumie bez długoterminowego szwanku. A badany dom został zburzony w trybie natychmiastowym.

Tak oto zakończyła się pierwsza wspólna przygoda badaczy opuszczonych domów. :D

THE END

Terminy

  • Termin następnej sesji: -
  • Miejsce następnej sesji: -

Ten scenariusz jest zakończony. Kolejny scenariusz to Na granicy ciemności.

ostatnio zmienione: 2015/08/28 10:53