Krudy

Dwie jaskiniówki z trudem próbują przeżyć kolejny dzień.

Gra bardzo humorystyczna, trochę nawiązująca do kreskówki „Krudowie”.

System

  • System RPG: PreHysteria
  • Modyfikacje systemu/settingu/mechaniki: dodatkowe 5 słów, uściślenie zadawanych obrażeń przez potwory

Terminy i info

  • Termin następnej sesji: zakończone
  • Miejsce następnej sesji: u Ani i CK
  • Regularność spotkań: nieregularne od przypadku do przypadku, spontanicznie
  • Gdzie koordynowane/metoda kontaktu: brak

Gracze i postacie

  • Mistrz gry: Cyber Killer
  • Limit graczy: 2
  • Grają:
    • Pająk - Ip
    • Enigma - Uba

Zapis wydarzeń z sesji

Sesja z dnia 2015-05-01

Za jaskinią była mgła, obie jaskiniówki (jaskiniowczynie?) poszły na polowanie za żarciem. Gęsta mgła pomogła w bliskim spotkaniu twarzy Ip z drzewem, ale nie zraziło to łowczyni. Dotarły na polanę gdzie pasły się dziki. Zaczęły je atakować i dwa podbiegły bliżej. Uba próbowała z całych sił zabić dzika, i… UMARŁA! Ip uciekła w las, potem wróciła na miejsce zabrać ciało Uby w celu (chyba) pochówku.

Tymczasem w alternatywnej rzeczywistości, gdzie ten dzień jeszcze się nie rozpoczął, właśnie wstało słońce. Pogoda była piękna i przejrzysta. Uba rozpaliła ogień, wyszła z jaskini, gdzie zaatakował ją lew górski, który przechadzał się po skałach nad ich jaskinią. Z pomocą Ip zabiły lwa, najadły się mięsa po uszy, Ip zrobiła nową broń (długie spiczaste coś), wyszły obie z jaskini i idąc wzdłuż skał znalazły kolejną jaskinię. Była ciemna i głęboka, Uba rozpaliła ogień przy wejściu, żeby zobaczyć czy coś jest w środku. Dym z ogniska obudził niedźwiedzia który spał w środku. Uba uciekła na drzewo, a Ip do ich domowej jaskini. Niedźwiedź podszedł do drzewa i zaczął nim wywijać żeby zrzucić Ubę. W tym czasie Ip wróciła z bronią i zaatakowała niedźwiedzia akurat jak Uba spadła akurat na kark niedźwiedzia. Razem zabiły niedźwiedzia. Ze skór zabitych zwierząt zrobiły sobie nowe ubrania.

To był dobry dzień.

Sesja z dnia 2015-10-17

Bohaterki zostały zbudzone przez burzę o poranku. Gromy i błyskawice wywierały swój gniew na ziemię, a potem burza przeszła, ale gromy zostały. W krótkich, regularnych, odstępach czasu było słychać „łup” i ziemia drżała. Zebrały sprzęt i wyszły przed jaskinię żeby zobaczyć co się dzieje. Zobaczyły idącą prosto na nich grupę brontozaurów(!). Monumentalnie wielkie zwierzęta nawet nie zwracały uwagi na to co rozdeptują na swojej drodze. Natomiast Uba i Ip postanowiły upolować jednego z nich, skończyło się to fiaskiem, tym gorzej że obie zostały zdeptane (Ip nawet więcej niż raz, co niemal ją zabiło). Wycofały się do swojej jaskini, która w międzyczasie zawaliła się od drgań, miała teraz raptem 2 metry głębokości.

Migrujące brontozaury przeszły, Ip usnęła ze zmęczenia, a Uba poszła zapolować na dziki. Po czasie Ip się obudziła i poszła jej śladem. Uba skutecznie upolowała dzika i akurat jak Ip ją dogoniła to tańczyła zwycięski taniec. Wzięły dzika i poszły do swej jaskini, ale z daleka zobaczyły że 3 raptory obwąchują ich mieszkanie, po czym kierują się po ich śladach w stronę lasu, prosto na nie. Uba wlazła (z dzikiem) na drzewo, a Ip uciekła ile sił w nogach. Raptory zauważyły Ubę na drzewie i zaczęły krążyć w około niego i czekać aż obiad do nich sam zejdzie.

Ip zatrzymała się w krzakach w lesie, jakieś pół kilometra dalej. Stwierdziła że jej ciemno (mimo że był środek dnia) i podpaliła jedną ze swoich dzid i zaczęła nią wymachiwać. Tak dobrze wymachiwała, że krzaki zajęły się ogniem, a potem drzewa… W kilka chwil pożar ogarnął najbliższą okolicę. Ip zaczęła wracać w stronę Uby, jak zauważyła raptory to zaczęła je prowokować i 2 ruszyły w jej (i płonącego lasu) stronę. Kiedy podbiegły bliżej, przeskoczyła nad nimi (skok o tyczce z użyciem dzidy) i pobiegła dalej do drzewa Uby. Raptory dobiegły do ognia i postanowiły się zabierać.

Bliżej drzewa z Ubą, ostatni raptor zaatakował Ip, wgryzł się w jej ramię, ale gruby pancerz ją uchronił. Ip to wykorzystała i wbiła mu dzidę prosto w gardło poważnie go raniąc. Uba pomagała rzucając z drzewa tym co miała, a jak wszystko się skończyło to rzuciła dzika. W raptora nie trafiła, ale on chwycił zwierzynę i zaczął uciekać. Nastąpiła pełna emocji, choć krótka pogoń za raptorem, zakończona szaszłykiem z raptora i dzika nabitych na dzidę.

Wyszły z lasu, szukać nowej jaskini, ale jak na złość, naszła mgła. Uba wtedy wpadła na genialny pomysł i zaczęła budować ziemiankę. Mgła przeminęła, okazało się że są na dość rozległem równinie, bez żadnej jaskini w zasięgu wzroku. Dokończyły budowę ziemianki, ugotowały mięcho i położyły się spać.

W oddali las kończył się dopalać.

ostatnio zmienione: 2015/12/28 15:11